To będzie największa inwestycja w tym sezonie na stadionie przy Wrzesińskiej. Jeszcze przed turniejem o „Koronę Chrobrego” do Gniezna dotrze nowa banda pneumatyczna.
Sezon 2025 nadchodzi wielkimi krokami, jednak zanim doczekamy się pierwszych emocji, niezbędne są prace modernizacyjne. Lista priorytetów jest długa, jednak tym najistotniejszym jest banda i to ona idzie na pierwszy ogień. Stara straciła już homologację i zakup nowej był niezbędny, by myśleć o jakichkolwiek zawodach w Gnieźnie. W tym celu do Gniezna przyjechał ostatnio sam Tony Briggs.
To on jest pomysłodawcą, konstruktorem i pionierem instalacji „dmuchawców” na stadionach żużlowych i to jego produkt był przez ostatnie lata na naszym stadionie. Już za kilka dni do Gniezna dotrze cały nowy komplet. – W przyszłym tygodniu ma zostać dostarczona nowa banda i zaczniemy ją montować, jak tylko pozwolą na to warunki pogodowe – mówi nam dyrektor Startu, Radosław Majewski.
Montaż nowej bandy jest jednym z punktów, które Start musi spełnić, by tor otrzymał homologację na kolejny sezon. – Banda to jedno, mamy jeszcze inne zadania, których jest kilkanaście do wykonania po posezonowej weryfikacji obiektu. W marcu będziemy mieć wizytę, która oceni co wykonaliśmy i na tej podstawie przyznawana jest licencja na cały sezon. `Najważniejsze, że tor po uzupełnieniu nawierzchni jeszcze w starym roku wygląda dobrze, co oceniliśmy po zebraniu dziś śniegu – dodaje Majewski.
Dodajmy, że w zakupie bandy nie partycypuje klub. Obiektem zarządza miasto i to ono będzie musiało wyłożyć niemałą sumę na produkt Briggsa. Ile dokładnie? Jak wszystko, tak i ten element podrożał niesamowicie. Banda, która zostanie zamontowana przy Wrzesińskiej, będzie kosztować 350 tysięcy złotych. W inwestycyjnej kolejce jest teraz cos znacznie większego – wieża sędziowska. Archaiczny już obiekt, który jakimś cudem przechodzi co roku przeglądy, będzie musiał zostać niedługo zdemontowany. Trwają dyskusje kiedy to nastąpi i co stanie w jego zastępstwie.
0 komentarzy