Będą transmisje ze spotkań Krajowej Ligi Żużlowej, czy nie będą? Pojawił się dwugłos w tej sprawie, po dzisiejszej publikacji w ogólnopolskim portalu. – Kibice będą mogli oglądać poszczególne mecze Krajowej Ligi Żużlowej na małym ekranie – obwieścił Onet. O co zatem chodzi? Będą, czy nie będą? Nasze informacje temu przeczą.
Ten temat poruszaliśmy już kilka tygodni temu, gdy ważyły się losy przekazu z meczów najniższej ligi żużlowej. Kluby od samego początku były zgodne i przeciwne pomysłowi transmisji, które odbierają im przychody z dnia meczowego. Sytuacja mogła by być jednak inna, gdyby któryś z nadawców złożył wiążącą ofertę i wyraźnie zasugerował chęć pokazywania KLŻ. W tym sezonie do tego nie doszło i Start kilkukrotnie podkreślał, że domowe mecze, będzie można obejrzeć tylko na żywo. Onet podał jednak dziś, że oto KLŻ… będzie jednak transmitowana przez poszczególne kluby. Na ostatnim spotkaniu z władzami GKSŻ, miały dostać „zielone światło” w zarządzaniu prawami do transmisji i pierwszy z klubów – Lokomotiv Daugavpils – miał już zakomunikować o umowie z lokalnym nadawcą. Bzdura – usłyszeliśmy przy Wrzesińskiej.
Start Gniezno zdementował nam te rewelacje i powtórzył – nie ma takiego pomysłu. – Kwestia transmisji telewizyjnych rzeczywiście była poruszana na ostatnim spotkaniu przedstawicieli klubów z Główną Komisją Sportu Żużlowego – potwierdza Radosław Majewski, dyrektor Startu. – Padła propozycja, aby kluby we własnym zakresie współpracowały np. z lokalnymi telewizjami kablowymi, w sprawie transmisji, lub retransmisji spotkań. Po konsultacjach GKSŻ poinformowała nas jednak, że ostatecznie takie rozwiązanie nie będzie możliwe. Jednocześnie władze KLŻ prowadzić będą rozmowy z nadawcami, odnośnie możliwości pokazania finałów naszej ligi. Jedyna opcja obejrzenia meczów w Gnieźnie na żywo, to wizyta na stadionie przy Wrzesińskiej. Mamy cały czas karnety w sprzedaży, zapraszam kibiców do ich zakupu – kończy działacz.
0 komentarzy