W sporcie nie ma rzeczy niemożliwych, ale ta misja taka się wydawała i taka była. MKS nie odrobił ostatecznie gigantycznej straty ze Słowacji (21-36) w rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu EHF i odpadł z rozgrywek.
Mecz zaczął się od serii błędów popełnianych przez obie drużyny. Tracone piłki, złe decyzje, niewykorzystane sytuacje, to wszystko złożyło się na zaledwie jedną strzeloną przez MKS bramkę przez ponad sześć minut. Szkoda, bo Słowaczki prezentowały się fatalnie – dużo faulowały, nie trafiały w łatwych pozycjach i mogły dostać prawdziwy zimny prysznic, gdyby gospodyniom udało się odskoczyć na 5-6 goli.
Iuventa długo męczyła się szukając odpowiednich kątów w naszej bramce, jej trener po ponad jedenastu (!) minutach bez zdobyczy w końcu musiał wziąć czas i po 13 minutach i 17 sekundach końcu skończył się ich koszmar. Na tablicy mieliśmy wówczas rezultat 5-1 i był to najmniejszy wymiar kary jaki dostały Słowaczki. W tym momencie wiadomo było, że takiego prezentu już więcej gnieźnianki nie dostaną i nie dostały. W 18. minucie było już 5-4, bo MKS nie trafiał z rzutów karnych i tracił piłki na własne życzenie. Generalnie o pierwszej połowie trenerzy obu ekip chcieliby pewnie zapomnieć jak najszybciej, bo było to najgorsze 30. minut jakie oglądaliśmy w tym sezonie w Gnieźnie. Padło w niej z obu stron tylko 17 goli (9-8), co powinno wystarczyć za cały komentarz. Gdyby MKS-owi udało się wykorzystać tylko połowę 100% sytuacji, druga część mogła być fantastycznym bojem nawet o awans.
Po przerwie gospodynie spuściły jeszcze bardziej z tonu, po 40.minutach gry Iuventa wyszła na pierwsze prowadzenie 14-13 i miała już awans praktycznie w kieszeni. Trybuny wprawdzie ciągle wierzyły, żywiołowo dopingowały, ale w tym momencie była to już tylko walka o pożegnanie się z pucharami w najlepszym możliwym stylu. Nie udało się wygrać, bo rywalki były już bardziej czujne niż na początku i popełniały mniej błędów. Piękna debiutancka przygoda MKS dobiegła tym samym końca i za całokształt należą mu się brawa. – Dziękujemy, dziękujemy – usłyszeliśmy po zakończeniu z trybun od kibiców.
MKS URBIS Gniezno – Iuventa Michalovce 22-26 (9-8)
0 komentarzy