FUTSAL NEWS

Zlekceważyli nas? “To nam da ogromnego powera”

Niedziela skończyła się wielkimi emocjami przy Sportowej. Dziś popołudniu Grinbud KS odwrócił swoje beznadziejne już losy i pokonał jedną z czołowych drużyn ligi – FC10 Zgierz 4-3, o czym pisaliśmy TUTAJ. Czas na kilka pomeczowych komentarzy.

KS miał dziś kilku bohaterów, ale tym, który zapewnił triumf, został Marcin Greser. To on na 101 sekund przed końcem kropnął tak skutecznie, że piłka po rykoszecie trafiła do siatki. – Nie namyślałem się, uderzyłem, piłka odbiła się od jednego z rywali i wpadła w okienko. Przypisana została mi, więc się bardzo cieszę – mówi naszemu portalowi. 

Piłkarz przyznaje, że rywale być może nieco zlekceważyli gnieźnian i liczyli na łatwe punkty. Co nasi futsaliści powiedzieli sobie w decydujących momentach? – Przy niekorzystnym wyniku powiedzieliśmy sobie, że nie możemy spuścić głów i musimy grać do końca, bo mieliśmy w głowie fakt, że ostatnie mecze też ratowaliśmy w końcówkach. Goście na pewno poczuli się bardzo pewnie prowadząc wysoko i liczyli, że ten mecz sam się „dogra” do końca. My poszliśmy za ciosem i udało się. Na pewno da nam to dużego powera, bo przed nami kolejne ważne mecze i może znów utrzemy nosa faworytom. Jesteśmy w formie, czujemy to i szkoda, że tak późno się obudziliśmy. Faworytem byli goście i ich miejsce w tabeli wskazywało, że to oni przyjechali po punkty. Pokazaliśmy znów charakter i to, że potrafimy odwrócić losy meczu. Bardzo cieszy, że takim happy-endem zakończył się mecz – kończy Greser.

Trener KS, Adam Heliasz wiedział, że to będzie ciężki mecz, ale nie wiedział, że tak niesamowitą końcówką może się zakończyć. Cieszy go to, jak ogromną wolą zwycięstwa wykazali się jego podopieczni. – Udowodniliśmy, że mimo naszej odległej pozycji w tabeli, jesteśmy wciąż mocni i każdy musi się napocić, aby zdobyć punkty. Nie wiem czy rywal nas zlekceważył, ale na pewno poczuł się zbyt pewnie. Każda tracona bramka wprowadzała u nich nerwowość, bo nie chcieli na pewno tracić punktów z zespołem z dołu tabeli. Mają plany awansu do Ekstraklasy, więc trochę pokrzyżowaliśmy ich plany. Mówiłem to i nadal podtrzymuję, że nie złożymy broni do samego końca i wierzymy, że cały czas jest szansa na pozytywny finał. Brakowało takiego triumfu, żeby zespół się podbudował i wierzę, że urwiemy jeszcze jakieś punkty czołówce – dodaje szkoleniowiec KS.

Kolejny mecz KS już w środę z Dragonem Bojano na wyjeździe. Następnie gnieźnian czeka wyjazd do Torunia, a dalej w kolejce czeka warszawska Legia! Ten mecz w Wielką Sobotę w Gnieźnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *