PIŁKA NOŻNA TOP NEWS

Oficjalnie: Będą transferowe „niespodzianki” przy Strumykowej

Ledwo co zakończyliśmy piłkarską jesień (choć kilka kolejek z tej rundy odbędzie się jeszcze na wiosnę) z udziałem Mieszka, to przy Strumykowej rozpoczął się niezwykle gorączkowy okres szukania wzmocnień. Zaledwie dwa zdobyte punkty stawiają nas w arcytrudnej sytuacji obrony ligowego bytu i ciężko nawet parafrazować tutaj słynne powiedzenie, że szansa jest tak długo, jak długo jest piłka w grze. Czasu na ucieczkę z “Titanica” jest bardzo mało.

Przepaść dzieli w tej chwili Mieszko od bezpiecznego ligowego dryftu. Gdybyśmy do dwóch remisów dodali dziś około siedmiu zwycięstw, wtedy można by pokusić się o nadzieję na uratowanie III ligi. Co prawda wiosennego grania będzie bardzo dużo, jednak już dziś trzeba by zakasać rękawy i pokusić się o solidne wzmocnienia. Czy one nadejdą?

Jak dziś ustaliliśmy, na pewno będą, bo dokładnie wczoraj rozpoczęło się sondowanie transferowego rynku i tym samym badanie własnych możliwości. Klub ma listę, zna swoje możliwości i wie kogo, by chciał. – Wczoraj odbyła się pierwsza narada ze sztabem trenerskim i wspólnie nakreśliliśmy sobie „giełdę nazwisk”, która nas interesuje. Wiadomo, że o wszystkim decydować będą pieniądze, ale chcemy przekonać do gry w Mieszku naszych byłych wychowanków, tych którzy stąd się wywodzą. Celujemy na razie w tych, których dobrze znamy, a którzy rozeszli się po innych klubach – zdradza naszemu portalowi prezes, Marek Lisiecki.

Mieszko jak ustaliliśmy ma na swojej liście życzeń aż 15 nazwisk. Z tej liczby klub chce wybrać trzech, czterech doświadczonych graczy i ich przekonać do misji ratowania III ligi. – Chcielibyśmy więcej oczywiście, ale budżet pozwala nam na zakontraktowanie tylko trzech, może czterech zawodników, którzy mają być realnym wzmocnieniem. Wiem, że jesteśmy gotowi na podpisanie umów z trzema piłkarzami, jeśli uda nam się pozyskać czterech, to będzie super – słyszymy od trenera, Przemysława Urbaniaka.

Jak się okazuje są już nawet pierwsze efekty telefonicznych rozmów. Z klubem ze Strumykowej dziś dopołudnia skontaktował się pierwszy z zawodników, który wstępnie zgodził się na zaproponowane warunki przez klub. Kto to jest? – Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni pierwszą z naszych rozmów. Dziś w południe dogadaliśmy się co do warunków finansowych, a to już bardzo dużo i mamy wstępne porozumienie. Czekamy teraz cierpliwie na dalszy rozwój sytuacji, jednak co to za piłkarz jeszcze nie chcemy zdradzać – kontynuuje M. Lisiecki.

Na giełdzie nazwisk najczęściej przewijały się ostatnio kandydatury choćby Adama Koniecznego, Gracjana Goździka, czy Dawida Radomskiego. To oni jeszcze niedawno byli jednymi z motorów napędowych naszego klubu i z pewnością ta trójka jest na szczycie listy marzeń sternika biało-niebieskich. – Może tak, może nie. Są jednak i takie nazwiska, które dziś mogą być niespodziankami. Wiem, że dużo mówi się o „trójce” Unii Janikowo, ale może kimś zaskoczymy – kończy szef Mieszka.

Przed klubem kolejne rozmowy nie tylko z zawodnikami, ale i sponsorami. Nowi zawodnicy na pewno wygenerują dodatkowe koszty, więc budżet trzeba będzie zwiększyć. Mieszko na razie pozyskuje darczyńców głównie dla Akademii, jednak jest światełko w tunelu, że dodatkowe pieniądze popłyną także do pierwszej drużyny. Wczoraj jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy klub ustalił warunki z jedną nową firmą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *