TOP NEWS ŻUŻEL

Krakowiak dobrą opcją dla Startu? “Mam sentyment do Gniezna”

Mimo, że sezon z jego udziałem jeszcze trwa, to Norbert Krakowiak intensywnie myśli już co czekać go będzie w przyszłym roku. Dla niego będzie to wyjątkowy czas, bo pochodzący spod Gniezna żużlowiec, zakończy wiek juniora. Wróci do Gniezna, czy zostanie w Ekstralidze? Spróbowaliśmy ustalić, gdzie jest mu najbliżej w tej chwili.

Obserwując tegoroczne występy Krakowiaka w Falubazie, pozostaje stwierdzić jedno: zawodnik zrobił bardzo duży progress  i z przeciętnego juniora ekstraligowego, wskoczył do czołówki polskich żużlowców w swojej kategorii. Ma w tej chwili w zasadzie pełen „pakiet” rasowego zawodnika. Jest szybki, inteligentny na trasie i co równie ważne – niezwykle poukładany. Sama rozmowa z „Krakusem” to dla dziennikarza prawdziwa przyjemność. Skutkuje to coraz lepszymi wynikami, a w sytuacji, która go czeka za kilka miesięcy jest to niezwykle ważne.

Zawodnik kończy w tym roku juniorski etap i od kolejnego sezonu będzie musiał zacząć funkcjonować w nowych realiach. Teoretycznie nowe przepisy jemu, jak i pozostałym w podobnej sytuacji nieco ułatwią wejście w dorosły żużel, jednak jak mówi nam Norbert, chce on mądrze pokierować swoją karierą. Jak mówi naszemu portalowi, jest rzeczywiście zadowolony z tego co dzieje się na torze. – Jestem naprawdę zadowolony z mojej dyspozycji. W tamtym roku była duża krytyka, ale myślę, że taki był plan. Nie każdy wie, co przechodziłem w przeszłości, więc powtarzam, że na każdego przychodzi czas i każdy rozwija się w swoim tempie. Tak to w tej dyscyplinie wygląda. U mnie ten proces jest naturalny. Moje trybiki od kiedy zacząłem współpracować z psychologiem były tak dostrojone, abym pokazał co najlepsze właśnie teraz. Też trzeba pamietać, że straciłem sporo czasu w Toruniu, gdzie miałem sporo upadków i mimo, że chciałem dobrze jeździć, to nie wszystko szło po mojej myśli. Gdy poukładałem sprawy mentalne, to zacząłem też lepiej czuć motocykl, znaleźliśmy z mechanikiem wspólny język, wiemy jak motocykle dobrze regulować, to są tego efekty.

Czy Krakowiak zatem przydałby się Startowi Gniezno? Gdyby zakładać, że jego dyspozycja będzie na fali wznoszącej, to zdecydowanie tak. Nie wiadomy jest przecież dodatkowo los Frederika Jakobsena. A co na to sam zawodnik? Czy marzy mu się powrót do Gniezna i spokojny dalszy rozwój na pierwszoligowym froncie? – To będzie dla mnie niezwykle ważny rok i czasem słyszy się komentarze, że nie ma wielkiej różnicy dla dobrego zawodnika. Ja wtedy odpowiadam, że ktoś w takiej sytuacji buja w chmurach. Ta różnica jest duża i przede mną dużo ważnych decyzji. Myślę już więc o tym, ale na finalne decyzje zostawiam sobie jeszcze czas. Musze się skupić na ostatnich meczach. A czy chciałbym wrócić do Gniezna? Na pewno byłaby to dla mnie bezpieczniejsza opcja, tego jestem pewien na 100%. Ale są też nowe przepisy i trzeba się nad tym głębiej zastanowić. Ekstraliga to zawsze jest duże ryzyko, bo widzimy jakie są czasem losy lepszych ode mnie juniorów. Nie jest to łatwa droga, więc rozważymy wszystkie plusy i minusy. Mam na pewno duży sentyment do Gniezna. Mam swoich kibiców i lubię tu jeździć chociaż tor jest czasem ekstremalnie twardy i ciężko poszukać idealnych ustawień. Ale z drugiej strony, trzeba jeździć na wszystkich nawierzchniach i także tutaj poszukać czegoś użytecznego. Ale dla mnie to też jest jakaś nauka, bo nie wszędzie tory są takie, jakie by się chciało. 

Dziś Norberta Krakowiaka wraz z drużyną czeka ogromne wyzwanie. W Lesznie spróbują odrobić czteropunktową stratę z pierwszego półfinału MP. Wypowiedzcie się w komentarzach na FB, czy Waszym zdaniem “Krakus” przydałby się czerwono-czarnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *