PIŁKA NOŻNA TOP NEWS

Mieszko przegrywa w Szczecinie i…. drży przed koronawirusem

Bez punktów i ze strachem przed koronawirusem wracają piłkarze Mieszka Gniezno. W meczu 9. kolejki, gnieźnianie przegrali w Szczecinie z rezerwami Pogoni 3-0 (2-0). W pierwszej drużynie szaleje pandemia i gnieźnianie muszą być teraz czujni, czy nie przywieźli czegoś do własnej szatni. 

Kolejna lekcję zebrali piłkarze Mieszka, przegrywając dziś na wyjeździe z Pogonią. Nadmorski klub wprawdzie miał ostatnio pod górkę, przegrywając w trzech z czterech ostatnich spotkań, jednak w tegorocznych meczach z Mieszkiem wszelkie statystyki można odłożyć na półkę. Zanim jednak wybiegli na boisko długo nie było wiadomo, czy do spotkania w ogóle dojdzie. Mecz zawisł na włosku, gdy wyszło, że w pierwszej drużynie Pogonii jest kilkadziesiąt przypadków koronawirusa. W piątek i sobotę zawodnicy, przedstawiciele sztabu, oraz wybrani pracownicy Pogoni Szczecin przeszli badania wymazowe pod kątem obecności wirusa SARS-CoV-2 i okazało się, że w ich szeregach jest…. 40 zarażonych! Ostatecznie biało-niebiescy wybiegli na boisko dziś o 11.00

Gospodarze wyszli na prowadzenie w 14 minucie po golu Kacpra Zaborskiego i jeszcze przerwą, ten sam zawodnik zdołał pokonać naszego bramkarza. – Rywal przejął inicjatywę, zaczął dominować, ale nie przyglądaliśmy się biernie tylko jego grze – relacjonuje nam trener, Przemysław Urbaniak. – Nie zdążyliśmy jednak zablokować strzału jednego z rywali i dostaliśmy szybko bramkę. Później gra się wyrównała, mieliśmy dwa ciekawe wyjścia z kontrataku, nie zdobyliśmy jednak gola nad czym ubolewam. A, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, to dostaliśmy kolejnego gola już „do szatni”. Gdy prowadziliśmy akcję lewą stroną boiska, straciliśmy piłkę, napastnik Pogoni wyszedł na czystą pozycję i było 2-0.

W drugiej części młodzi mieszkowcy znów potrafili podnieść głowę – co już w tym sezonie udowodnili – i długo prowadzili wyrównaną grę. W końcówce znów zabrakło jednak koncentracji i w ostatnich sekundach meczu stracili trzecią bramkę. – Piłka odbiła się od słupka i wpadła pechowo do bramki. Wcześniej mieliśmy dwie, trzy dobre sytuacje i też nie byliśmy w stanie ich wykończyć. Wierzę, że w końcu zaczniemy popełniać mniej błędów od rywali i to my wygramy – kończy szkoleniowiec Mieszka

Drużyna musi teraz uważnie się obserwować, czy aby nie przywiozła “czegoś” znad morza. – Mamy zalecenia z Sanepidu, aby obserwować piłkarzy, czy coś niepokojącego nie nie dzieje. Musieliśmy póki co podać nazwiska wszystkich piłkarzy i sztabki szkoleniowego i czekamy, czy aby w rezerwach Pogonii niczego nie znaleźli – usłyszeliśmy z obozu biało-niebieskich.

W tabeli Mieszko jest na ostatnim, 22 miejscu nie mając w dorobku jeszcze punktów. W kolejnym meczu zmierzy się znów na wyjeździe z Bałtykiem Koszalin (4 października, g. 12.00)

Pogoń II Szczecin – Mieszko Gniezno 3-0 (2-0)

Bramki: Kacper Zaborski 14, 45, Rafał Maćkowski 90+3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *