FUTSAL TOP NEWS

P. Kaźmierczak: “Czasem trzeba sięgnąć dna, żeby mieć od czego się odbić”

KS Gniezno fatalnie rozpoczął sezon 1. Polskiej Ligi Futsalu. Nasi piłkarze halowi mają na swoim koncie trzy porażki i zamykają tabelę. – Czasem trzeba sięgnąć dna, żeby mieć od czego się odbić – powiedział zawodnik KS-u Paweł Kaźmierczak podczas rozmowy z klubową telewizją Teamu Lębork po ostatnim spotkaniu.

Pierwsza połowa meczu Team Lębork – KS Gniezno była całkiem niezła dla drużyny z Pierwszej Stolicy Polski. Nasi futsaliści zdołali strzelić dwie bramki i przegrywali do przerwy tylko 2:3. Przed drugą połową jeszcze wszystko było zatem możliwe. Niestety, po przerwie podopieczni Adama Heliasza i Pawła Hoefta zdecydowanie obniżyli loty. Ostatecznie KS poniósł sromotną klęskę 3:10.

Strzelając dwie bramki w pierwszej połowie, złapaliśmy wiatr w żagle. Zaczęło to wyglądać nieźle. W szatni powiedzieliśmy sobie, by nie przespać początku drugiej połowy. Niestety, w minutę straciliśmy dwie bramki. Spuściliśmy głowy i przestaliśmy biegać. Tak naprawdę pozwoliliśmy gospodarzom na egzekucję. Nie mam nic na nasze usprawiedliwienie. Rywale byli zdecydowanie lepszą drużyną. Przed nami dużo pracy. To dopiero trzecia kolejka. Mam nadzieję, że odbijemy się od dna i pokażemy wszystkim, że gnieźnieński futsal stoi na dobrym poziomie – powiedział Paweł Kaźmierczak.

Sytuacja gnieźnieńskiej drużyny jest trudna, ale wszystko można jeszcze zmienić. – Na pewno się nie poddajemy. Jest ciężko, ale to początek sezonu. Jak to się mówi, czasem trzeba sięgnąć dna, żeby mieć od czego się odbić. Jedziemy do Warszawy, by poszukać pierwszych punktów. Walczymy. Na pewno mogę zapewnić kibiców, że tanio skóry nie sprzedamy i będziemy walczyć o każdy centymetr parkietu – podsumował reprezentant KS-u.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *