KOSZYKÓWKA TOP NEWS

MKK w play-off! Euforia nadeszła długo po końcowej syrenie

Mówiąc jak piękny i zarazem nieprzewidywalny jest sport, powinniśmy każdemu pokazać wydarzenia, jakie dziś miały miejsce w hali im. Mieczysława Łopatki. Koszykarze Sklepu Polskiego MKK zafundowali kibicom spektakl nie tylko na boisku, ale i poza nim. W dobrym stylu pokonali SMS PZKosz Władysławowo, a później liczyli na cud w Szczecinie i wygraną Tarnovii. Wybłagali go, bo wielkopolanie zwyciężyli po dwóch dogrywkach Ogniwo, fundując euforię Orłom i awans do play-off. 

Nie wszystko w dzisiejszym meczu zależało już od gnieźnian. Trzeba było nie tylko wygrać z SMS-em, ale i liczyć na splot korzystnych rozstrzygnięć na innych parkietach. MKK wziął się więc do roboty solidnie, aby nie zawalić tego co miało zależeć od nich samych. Fantastycznie w mecz wszedł Marek Sobkowiak, którego po chwili z obowiązku zdobywania punktów zmienił Emil Rau. Trafił trzykrotnie z rzędu, dając wysokie prowadzenie MKK 13-4. Goście znad morza broni jednak nie złożyli i mając ogromną przewagę wzrostową, wykorzystywali to w walce na tablicach. Doszli gospodarzy na dwa oczka (20-18), po czym znów spuścili z tonu. Obronę mieli momentami tak dziurawą, że gnieźnianie wręcz ośmieszali rywali posyłając kilkumetrowe asysty pod sam kosz. Orły kontrolowały boiskowe wydarzenia, aż do połowy III kwarty, gdy po punktach K.Białachowskiego zrobiło się nerwowo (39-36). MKK odpowiedział jednak w najlepszy sposób i znów z łatwością zaczął odjeżdżać SMS-owi. Po “balu” było już w połowie ostatniej kwarty, gdy prowadziliśmy 63-47, grając swobodniej i z większym pomysłem. Młodzi koszykarze z Władysławowa wiedzieli już, że brakuje im jakości, by wywieźć z Gniezna punkty i przegrali 71-54. Brawa należą się całej drużynie, lecz indywidualną laurkę trzeba wystawić młodemu P.Leśniczakowi, który zagrał jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie, kończąc mecz z 10pkt.

Najlepsze emocje miały jednak dopiero nadejść! MKK zrobił swoje i nerwowo zerkał na telefony (co widać na zdjęciu), co dzieje się w Szczecinie. Ogniwo z Tarnovią toczyły bój tak zaciekły, że gnieźnianie (i część kibiców) musieli czekać w hali jeszcze prawie pół godziny. Nikt nie wiedział, czy przyjdzie zaraz podziękować fanom za doping w całym sezonie, czy będzie można unieść ręce w górę, ciesząc się z awansu do play-off. Skończyło się ostatecznie na dwóch dogrywkach i szczęśliwym dla gnieźnian finale. Tarnovia wyszarpała triumf w Szczecinie, fundując przy okazji prezent Orłom. Sezon więc dalej trwa, a na podopiecznych Arka Konowalskiego czekać będzie teraz walka z gdańską Politechniką. W zeszłym sezonie przekonaliśmy się, jak bardzo ten etap różni się od rundy zasadniczej, więc nie skreślajmy naszych graczy przed starciem z najlepszą drużyną sezonu. Będzie się działo!

Sklep Polski MKK Gniezno – SMS PZKosz Władysławowo 71-54 (18-12, 17-14, 19-15, 17-13)

MKK: Sobkowiak 16, Rau 15, Dobrzycki 13, Leśniczak 10, Kotwasiński i Budnikowski 5, Szydłowski 4, Wietrzyński 3

SMS: Sobkowiak 10, Zapała i Porada 9, Białachowski, Kopycki i Kałuża 7, Szymański 4, Dmochewicz 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *