NEWS PIŁKA NOŻNA

KKS z szacunkiem do Mieszka. “To będzie ciekawy mecz”

Szlagierowo rozpoczyna się runda wiosenna z udziałem Mieszka. Gnieźnianie już na otwarcie spotkają się w Kaliszu z KKS-em, jednym z faworytów do awansu. Ewentualne zwycięstwo może dać jednej, bądź drugiej drużynie spory wiatr w żagle.

W pierwszej rundzie byliśmy o mały włos od pokonania kaliszan. Biało-niebiescy prowadzili jeszcze na 6 minut przed zakończeniem spotkania, jednak nie „dowieźli” zwycięstwa do końca. Jak będzie tym razem? Czy znów mecz będzie zacięty do ostatnich minut? Jedni i drudzy mają świadomość wagi tego pojedynku, jednak nie zapomnijmy, że do rozegrania na wiosnę będzie kilkanaście innych spotkań. Gospodarze chcą zapewnić sobie komfortową sytuację w następnych pojedynkach i nie wyobrażają sobie innego rozstrzygnięcia jak zwycięstwo. Rywala jednak bardzo szanują, jak mówi nam prezes KKS-u Robert Trząsała

Jestem przekonany, że to będzie ciekawy mecz, z dużą ilością walki i spodoba się kibicom. Najważniejsze, że dobrze przepracowaliśmy zimę i przede wszystkim nie mamy kontuzji w składzie. W porównaniu z rundą jesienną uważam, że jesteśmy mocniejsi personalnie. Na pozycjach młodzieżowych doszło do nas kilku wartościowych zawodników – Ernest Dzięcioł, Patryk Jarantowicz, czy Mikołaj Neumann. Nie przeceniałbym jednak wagi meczu, bo do rozegrania mamy dużo pojedynków. Drużyna, która tutaj straci punkty, nie jest powiedziane, że straci szansę na awans. Proszę spojrzeć na pierwszą rundę, gdzie również mieliśmy 10 punktów straty do czołówki, a później odrobiliśmy prawie wszystko. Mamy szacunek do Mieszka, nawet w sytuacji, gdy stracił kilku ważnych piłkarzy. Musimy zagrać jak najlepiej i wiemy, że jeśli popełnimy głupie błędy to Mieszko je wykorzysta.

Ze spokojem do pojedynku podchodzi trener kaliszan Dariusz Marzec. Jego zespół jak mówi wprawdzie zyskał kilku cennych graczy, jednak forma po tak długiej przerwie jest dużą niewiadomą. 

Na pewno będzie to bardzo ciekawy mecz, bo przecież gra ze sobą czołówka tabeli. Wiem, że mamy mocny zespół i jestem zadowolony z okresu przygotowawczego. Warunki mieliśmy optymalne, obyło się bez kontuzji, ale i tak boisko wszystko zweryfikuje. Nie ma dla nas znaczenia, czy gnieźnianie stracili, czy zyskali graczy podczas zimowej przerwy. Patrzymy tylko na siebie, bo ja nie zwracam uwagę na poszczególnych zawodników w zespołach. Jeśli będziemy grać „swoje” to jestem spokojny o wynik. Ale na pewno trudno wyrokować co się stanie, bo pamiętajmy, że jest to pierwszy mecz po długiej przerwie. Jest to wbrew pozorom jedna wielka niewiadoma. Nawet sparingi w naszym wykonaniu wyglądały różnie. Zanotowaliśmy zarówno wygrane, jak i przegrane, więc forma jest jeszcze znakiem zapytania. 

Mecz ma oglądać około trzech tysięcy kibiców. Tylu przynajmniej spodziewają się organizatorzy. Pierwszy gwizdek o 18.00

fot. kibice.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *