KOSZYKÓWKA TOP NEWS

Potrzeba już tylko cudu z Seefeld

Ambicja i sportowa złość nie wystarczyły na wicelidera tabeli. Koszykarze Sklepu Polskiego MKK przegrali dziś u siebie z Decką Pelplin 64-80, zamykając sobie praktycznie drzwi do play-off.

Po ostatnich przeciętnych meczach w wykonaniu gnieźnian, trzeba byłoby wspiąć się na wyżyny, by pokonać Deckę. Goście, mający w składzie wybuchową mieszkankę doświadczenia z młodością, nie wybaczają wielu błędów, a takie ostatnio notorycznie przydarzały się Orłom. Początek to tylko potwierdził.

MKK nie potrafił złapać właściwego rytmu i pierwsze punkty zdobył dopiero po 5 minutach z rzutów osobistych. Dalej też nie było lepiej. Jedynym, który potrafł rzucić zaledwie raz (!) punkty z akcji był D.Dobrzycki, pozostałe trafienia zaś były skutkiem wykonywanych rzutów osobistych. Dramat!

Nadzieje dała kolejna część, gdzie gnieźnianie wyglądali już lepiej w ofensywie, niestety zupełnie nie funkcjonowało to co w ostatnim meczu z Tarnovią było naszą silną bronią – rzut za 3 pkt. Dość powiedzieć, że Dobrzycki, który brylował w tym elemencie, nie trafił żadnej z prób. Emocjami powiało dopiero w połowie III kwarty, gdy najpierw po udanej akcji SObkowiaka zbliżyliśmy się na 6 oczek, a następnie po rzucie wolnym Dobrzyckiego strata zmalała do zaledwie 4 pkt. Pelplinianie są jednak zbyt wyrachowanym zespołem, by pozwolić sobie na dłuższe przestoje. Wystarczyło kilka minut, by na początku ostatniej odsłony odskoczyli znów na 17 pkt (46-63). Jak się później okazało, był to decydujący fragment meczu, bo dobra skuteczność miejscowych w ostatnich minutach spotkania, wystarczyła tylko do dotrzymywania kroku przyjezdnym. Wygrali oni 80-64 i praktycznie zamknęli drzwi do play-off gnieźnianom.

Dopiero teraz widać gołym okiem, jak ważny był mecz z Biofarmem. MKK ma aktualnie 2 punkty straty do poznaniaków i Ogniwa Szczecin, a do rozegrania trzy spotkania. Jedno z liderem z Gdańska i dwa pozostałe z SMS-em Władysławowo i Treflem Sopot. Szanse są jednak iluzoryczne, patrząc na układ meczów najgroźniejszych rywali. Nie pozostaje więc nic innego, jak liczyć już tylko na cud, podobny do tego, który spotkał wczoraj polskich skoczków w Seefeld. Może więc nie wszystko jeszcze stracone…

Sklep Polski MKK – Decka Pelplin 64-80 (10-22, 20-17, 16-14, 18-27)

Punkty zdobyli:

MKK: Rau 18, Dobrzycki i Budnikowski 9, Szydłowski 8, Sobkowiak i Kotwasinski 7, Leśniczak 5, Wietrzyński 1

Decka: Itrich i Chudy 15, Sarzało i Pawłowski 11, Komenda i Reszka 9, Ciesielski 6, Dąbrowski 4,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *