BIEGI TOP NEWS

Nocna Zadyszka dla Damiana rozświetliła “Weneję”

Stowarzyszenie Bez Nazwy zorganizowało kolejną edycję Nocnej Zadyszki, czyli biegu w trakcie którego zbierane są pieniądze na leczenie chorych osób. Wcześniej były to dziewczynki – Ola Koszela i Jagoda Łuczak, a tym razem wszystkie środki, które udało się zgromadzić pójdą na pomoc dla Damiana Hanczewskiego.

Nad Jeziorem Jelonek stawiło się w sobotę, 17 listopada około 120 osób. Wszyscy odpowiedzieli na kolejny apel Stowarzyszenia Bez Nazwy, by wesprzeć Damiana Hanczewskiego zmagającego się z chorobą nóg. By miał szansę normalnie funkcjonować, konieczna jest operacja w amerykańskiej klinice, która kosztuje kilkaset tysięcy i której wyznaczono już nawet termin – 7 lutego 2019 roku. Czas jest tutaj dosłownie na wagę złota, bo potrzeba ciągle sporej kwoty pieniędzy.

To kolejna impreza, podczas której zbieramy środki dla Damiana. Wcześniej zorganizowaliśmy wydarzenie w Dobrym Browarze, a teraz jesteśmy nad „Weneją”, by znów uzbierać trochę pieniędzy na jego leczenie. A dlaczego pomagamy tym razem jemu? Osoby, które do nas przyszły opowiedziały nam jego historię, a my stwierdziliśmy, że jesteśmy w stanie nieco pomóc. Poza dzisiejszym biegiem, będziemy mieć jeszcze koncert w Młynie w przyszłym miesiącu i wtedy podsumujemy efekt naszej akcji. Dziś szacujemy zjawiło się około 120 osób – powiedział naszemu portalowi Mariusz Ostaszewski ze Stowarzyszenia Bez Nazwy

Amatorzy biegania zjawili się znów ze świecącymi gadżetami – lampkami, latarkami i odblaskami, by rozświetlić trasę wokół jeziora. W zależności od własnych możliwości zafundowali sobie trasę o długości 5 lub 10km. Więcej o Damianie Hanczewskim można dowiedzieć się chociażby z jego profilu na Facebooku.

navigate_before
navigate_next

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *