KOSZYKÓWKA NEWS

Lotto Superpuchar Polski: Determinacja, którą pokazali na desce, dała im wygraną (wypowiedzi)

Dobre trzy kwarty nie wystarczyły Anwilowi, by sięgnąć po Superpuchar Polski. Torunianie byli już niemal w piekle, ale tylko sobie znanym sposobem znaleźli sposób, by wrócić z zaświatów i zgarnąć trofeum. W pasjonującym meczu w hali przy ul. Sportowej w Gnieźnie, Polski Cukier pokonał Anwil Włocławek 72-68 (17:15, 20:17, 16:9, 15:31).

Wypowiedzi po tym spotkaniu:

Igor Miličić (trener Anwilu Włocławek): Wielkie gratulacje dla zespołu z Torunia. Determinacja, którą pokazali na desce, dała im tą wygraną. Koszykówka nie jest grą w rzucanie, ale grą, w której się wygrywa, jeśli prezentuje się twardą postawę w obronie i zbiera się piłki. My w tym meczu na pewno nie postawiliśmy się tak, jak powinniśmy. Mam nadzieję, że to nauczka na długi sezon, który jest przed nami. Druga sprawa to to, że przy tak wolnym graniu i strefie przeciwnika mieliśmy piętnaście niewymuszonych strat. To jest zdecydowanie za dużo. Nie podejmowaliśmy dobrych decyzji. Było widać, że jesteśmy trzy tygodnie mniej w obiegu koszykarskim od torunian. Mieliśmy to nadrobić determinacją i chęcią, ale nie było tego do końca.

Jarosław Zyskowski (zawodnik Anwilu Włocławek): Niestety, nie udało nam się do końca zrealizować naszej taktyki. Trener przestrzegał nas, byśmy przede wszystkim zastawiali zespół z Torunia. Jak widać, to się nie udało. Mieli szesnaście zbiórek w ataku. Przy meczu na równi ta przewaga dała im zwycięstwo. Czapki z głów, bo zasłużyli na tą wygraną.

Dejan Mihevc (trener Polskiego Cukru Toruń): Przede wszystkim chciałbym pogratulować całemu zespołowi i sztabowi trenerskiemu i wszystkim tym, którzy nas wspierają. Jest to sukces całej drużyny. Jeszcze raz wielkie gratulacje dla naszego zespołu.

Łukasz Wiśniewski (zawodnik Polskiego Cukru Toruń): Podpisuję się pod słowami trenera. Wielkie podziękowania dla naszych kibiców, którzy pojawili się w Gnieźnie. Faktycznie tak nieliczni, ale fanatyczni. Dali radę i dziękuję im w imieniu całego zespołu. Gramy do końca. Mamy trudny terminarz. Gramy praktycznie co dwa dni, ale tak naprawdę nam to służy. Liga się jeszcze nie zaczęła, my mamy już jedno trofeum, ale tak naprawdę nasze finały zaczynają się w poniedziałek. Mamy dwumecz z drużyną z Niemiec. Możemy postawić bardzo duży krok na mapie Europy i umieścić tam Polski Cukier. Mam nadzieję, że wszyscy będziecie trzymać za nas kciuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *