NEWS WYDARZENIE

Mieszko przy wigilijnym stole

Na co dzień występują na dwóch różnych rodzajach  boisk i reprezentują dwie odmienne dyscypliny, ale tym razem stworzyli jeden zespół. Mowa o piłkarzach Mieszka, którzy zasiedli do wigilijnego stołu by przełamać się opłatkiem i złożyć swiąteczno-noworoczne życzenia. W restauracji Leo Libra spotkali się zarówno piłkarze biegający po zielonej murawie, jak i futsaliści. W sumie ok. 40 zawodników, a prócz nich trenerzy, działacze oraz przedstawiciele Ratusza, Starostwa i sponsorzy. Wszyscy sobie życzyli przede wszystkim zdrowia, które dla sportowców jest priorytetem. – Zdrowie naszych chłopaków jest fundamentem budowania jakichkolwiek planów. Jeśli ich ominą kontuzje możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość – mówi dyrektor sportowy Mieszka Dawid Frąckowiak. Dla działaczy z kolei, świąteczno-noworoczny okres jest często bardziej absorbującym momentem niż w trakcie sezonu. – Rzeczywiście pracy mam teraz tyle, że o świętach nie mam czasu za dużo myśleć – dodaje z uśmiechem na twarzy Frąckowiak. – Żeby klub dobrze funkcjonował pod kątem sportowym w przyszłości, musimy teraz poświęcić sporo czasu na rozmowy z nowymi zawodnikami, analizy i planowanie tego co przed nami. Naprawdę mamy pełne ręce roboty, bo przecież już w połowie stycznia rusza okres przygotowawczy, który też trzeba rozplanować. To będą święta z piłką w tle – podsumowuje działacz Mieszka.
Więcej powodów do optymizmu miała przy wigilijnym stole drużyna Mieszka grająca na 4-ligowym froncie – deklaruje konkurencję w grupie północnej i zmierza pewnie do baraży. Gorzej radzą sobie futsaliści, którzy nie zamierzają składać broni w nowym roku. – Ostatni mecz przed własną publicznością dodał nam skrzydeł (wygrana z wiceliderem Heliosem 8-1) i chcemy zacząć piąć się w górę tabeli – mówili podczas kolacji piłkarze halowi. Trzymamy kciuki.

navigate_before
navigate_next

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *